Jakość ponad ilość – czyli sekret budowania szybkości

Legenda głosi, że Kobe Bryant wykonuje ponad 1000 rzutów dziennie w okresie przygotowawczym. Takie przykłady pozostawiają wrażenie, że aby być najlepszym, więcej znaczy lepiej. Jeśli znajdziesz jakąkolwiek umiejętność, w której chcesz być doskonały, musisz mieć sposób, żeby wykonywać ją setki razy w ciągu dnia. Im więcej razy powtarzasz, tym zadania staje się łatwiejsze i ostatecznie jesteś lepszym sportowcem. Brzmi logicznie?

 

Niestety ten sposób myślenia nie może być aplikowany we wszystkich wynikach sportowych. Przykład – szybkość.

 

Trening szybkości to umiejętność, która wymaga maksymalnego wysiłku. Podczas treningu musisz dać z siebie wszystko, a maksymalny wysiłek obciąża twój układ nerwowy i ciało. Rzut do kosza lub strzał na bramkę nie wymaga aż takiej energii. Można to robić w kółko i powtarzać codziennie, ponieważ nie wyczerpuje to aż tak organizmu.

Jeśli pójdziesz na trening z intencją zrobienia 100 powtórzeń sprintów na 60 metrów, to nie zadziała na ciebie dobrze. Prędzej zrobisz sobie krzywdę lub obciążysz układ nerwowy tak dotkliwie, że będziesz potrzebował wydłużonego czasu regeneracji, by poczuć się znów dobrze, a twoja forma cofnie się 2 kroki w tył.

Wiele sprinterów doznaje kontuzji zaraz po tym jak pobije swój osobisty rekord podczas biegu treningowego. Powodem, dlaczego dzieje się krzywda, jest fakt, że ich ciało nigdy wcześniej nie doszło tak daleko, więc mięśnie i układ nerwowy wykonały pracę większą niż kiedykolwiek. Jednak to nie rekordowy bieg jest najniebezpieczniejszy, lecz chwila gdy jesteśmy zbyt podekscytowani tym faktem i chcemy powtórzyć to samo lub nawet spróbować jeszcze szybciej.

 

 

Dla koszykarza to byłoby dziwne opuścić boisko po oddaniu 10 rzutów i nie czując wykonanych powtórzeń. Jednak, dla sprintera ten sposób myślenia jest konieczny.

 

Kiedy oglądasz bieg sprinterski, nie wygląda to tak drastycznie i wyczerpująco jak biegi dystansowe. W rzeczywistości lekkoatleta biegnie tak szybko jak tylko może, nakładając na swój organizm obciążenie nie widoczne dla oka. Umiejętność skończenia treningu w odpowiednim czasie jest krytycznym elementem dla zasady – jakość nad ilością.

 

Mniej znaczy więcej. Twoim celem podczas budowania szybkości powinno być wykonanie jak najwięcej wysoko jakościowych powtórzeń jak najszybciej się da. Jakość w tym wypadku oznacza doskonałą technikę biegu i maksymalną produkcję mocy. Nie możesz trzymać się sztywnego planu znalezionego w kolorowej gazecie. Znasz swoje ciało lepiej niż kawałek papieru. W treningu szybkościowym każde powtórzenie powinno być lepsze i skończyć w najwyższym punkcie, a jeśli nie to natychmiast po zaobserwowaniu zastoju lub spadku efektywności.

 

Większość sportowców wierzy, że więcej zawsze znaczy lepiej. Jeśli usłyszysz w połowie treningu dość, może to być dla ciebie niezrozumiałe, gdyż wciąż masz przekonanie, że po dobrym treningu powinieneś ledwo stać. Więcej nie zawsze znaczy lepiej! Czasami „więcej” oznacza, że nie zregenerujesz się odpowiednio przed następnym treningiem i adaptacja zostanie zahamowana.

 

Pomyśl o treningu szybkości jak o jedzeniu. Pochłanianie więcej żywności nie zawsze oznacza dobrą rzecz. Zamiast tego poszukujesz balansu pomiędzy ilością i jakością pożywienia. Jest pewien próg kaloryczny, który musisz utrzymywać. To samo dotyczy treningu szybkości i to w każdej dyscyplinie, nie tylko lekkoatletyce, ale również kolarstwie czy grach zespołowych.

 

 

Prawdą jest, że większość zawodników skupia się za bardzo na ilości powtórzeń pomijając jakość. Poniżej znajdziesz 4 sposoby, które pomogą stosować zasadę jakości ponad ilością w twoim treningu.

 

1. Pamiętaj, jest więcej elementów nad którymi możesz pracować

Trening szybkościowy to najważniejsza rzecz jaką możesz robić by stać się szybszym, ale nie jest jedyną. Zachowując umiarkowaną ilość powtórzeń nie oznacza, że nie możesz zrobić więcej na siłowni lub zakończyć trening plyometryką. Trening szybkości jest tym, gdzie jakość liczy się najbardziej. Aby dawał efekty musisz się z tym liczyć. Jednak jest wiele innych form pracy, gdzie ilość ma większe znaczenie.

 

2. Mierz swoje wyniki

Jedyny sposób na sprawdzenie jakości twojego sprintu jest jego zmierzenie. Jeśli tego nie robisz możesz mieć problemy z określeniem ile powtórzeń masz jeszcze wykonać. Załóżmy, że podczas biegu treningowego na 100 m twój średni czas to 11.00. Nagle po wykonaniu kilku serii uzyskujesz czas 10.85. Oznacza to, że właśnie pobiłeś swój rekord o spory kawałek czasu. Najgorsze co możesz zrobić to próba powtórzenia tego biegu w ten sam dzień.

Celem jest stanie się szybszym i właśnie zrobiłeś najlepszy bieg. Zostaw ten wynik i walcz z nim na następnej jednostce treningowej. Jeśli nie mierzysz czasu, nigdy nie będziesz pewny czy stajesz się szybszy, a ryzyko przeładowania rośnie.

 

3. Pamiętaj jaki masz cel

Ilekroć będziesz wątpił w skuteczność swojego treningu, pomyśl o założonym celu. Chcesz być szybszy czy chcesz doznać kontuzji? Chcesz łzawić z powodu szybkości czy wyglądać na przetrenowanego? Odpowiedź jest prosta. Skup się na tym co przybliży cię do celu, a nie na byciu mistrzem jednego treningu.

 

4. Każdy potrzebuje czegoś innego

Nie ważne jak dobrze idzie ci w życiu, najgorszą rzeczą jaką możesz zrobić jest porównywanie się do innych. Możesz zarobić 10 milionów w rok, ale i tak będziesz zły bo ktoś inny w tym czasie zarobił 50 milionów. Porównywanie nieustannie okrada nas z naszej radości. Jeśli widzisz osoby, które wykonują więcej powtórzeń i pracy od ciebie, po prostu skup się na sobie. Każdy potrzebuje czegoś innego w swoim treningu by osiągnąć sukces. Nie ma dwóch sportowców „zrobionych” tak samo. Niektórzy będą reagować lepiej na większą objętość, podczas gdy inni będą potrzebowali mniej pracy. Najważniejsze jest to byś widział sam poprawę w swoim rozwoju.

Share

Dodaj komentarz