Trenuj jak Aaron Gwin!

Na pewno nie raz zastanawiałeś się co mają w sobie zawodnicy z top20, co sprawia, że są tak piekielnie szybcy. Z pewnością zdarza się, że oglądając zjazd jakiegoś prosa zastanawiasz się jakim cudem przejechał po tych głazach, myśląc sobie: „przecież to jest niemożliwe”. Co siedzi w ich głowach wie tylko Bóg, ale my możemy przyjrzeć się ich pracy poza sceną. Na początek weźmy pod lupę gościa, który wygrał Puchar Świata bez łańcucha – Aaron Gwin!

 

 

Oczywistym jest, iż na wyniki sportowca oprócz ciężkiej pracy fizycznej składa się wiele innych czynników, takich jak:

– talent,

– motywacja,

– charakter,

– sytuacja finansowa,

– wsparcie rodziny i bliskich,

– miejsce zamieszkania,

– tryb życia,

– i wiele, wiele innych…

 

Jednak bez wątpienia przygotowanie motoryczne to coś, co decyduje o naszych osiągnięciach w bardzo dużej mierze. Nie wystarczyłoby palców u dłoni, by wymienić sportowców, którzy wybili się nie dzięki bogatemu zapleczu, a poprzez ciężką pracę. Zawsze znajdzie się ktoś, kto robi o 1% więcej od pozostałych – taka osoba odnosi sukcesy.

 

 

Aaron Gwin niezaprzeczalnie jest osobą, która ma talent, ale i determinację do ciężkiej pracy. Przyjrzyjmy się jego treningom, aby lepiej zrozumieć dlaczego jest tak dobry w tym co robi.

 

 

Jeśli chcesz jeździć tak jak Aaron zastosuj się do poniższych wskazówek i wykonuj następujące ćwiczenia:

 

  1. Martwy ciąg

 

Ucieszyłem się, kiedy znalazłem to zdjęcie, ponieważ są osoby, które uważają, że dźwiganie ciężkiego żelastwa nie ma sensu. Martwy ciąg to klasyczne „ćwiczenie na wszystko”. Poprawi siłę twoich nóg, pleców, ramion, brzucha i obręczy barkowej. Aaron o tym wie!

 

 

 

  1. Wskoki na podest

 

Jest to ćwiczenie plyometryczne, o wysokiej intensywności. Ma charakter eksplozywny i nieźle daje w kość mięśniom czworogłowym uda, dwugłowym uda i pośladkom, czyli głównym napędom naszej zjazdówki. Dodatkowo rozwija naszą wydolność beztlenową.

 

 

 

  1. Koordynacja – żąglerka

 

Element treningu funkcjonalnego. Nie ulega wątpliwości, że podczas wyścigu musisz być skupiony jak tygrys – szybko reagować i mieć dobrą koordynację nerwowo-mięśniową. Właśnie te cechy możesz ćwiczyć np. przez żąglowanie z partnerem.

 

 

 

  1. Ćwiczenia na niestabilnym podłożu plus element siłowy – górna część ciała

 

Klęk na piłce z jednostronnym wyciskaniem kettlebell nad głowę wymaga skupienia i prawidłowej stabilizacji core. Mięśnie brzucha i pleców muszą wytworzyć siłę kompensującą nierównomierne obciążenie. Podobnie jest podczas zjazdu, gdy działają na nas siły z różnych kierunków.

 

 

 

  1. Ćwiczenia na niestabilnym podłożu plus element siłowy – dolna część ciała

 

Aaron na zdjęciu wykonuje martwy ciąg na jednej nodze stojąc na bosu. Jest to ćwiczenie unilateralne, czyli jednostronne, które wymaga znakomitego balansu i koordynacji. Podczas jego wykonywania najbardziej zaangażowane są mięśnie dwugłowe ud, brzuch i prostownik grzbietu.

 

 

 

  1. Wiosłowanie na maszynie

 

Wiosłowanie jest bardzo dobrą opcją na rozwój naszej ogólnej sprawności fizycznej. Nie tylko jako trening cardio, ale również jako doskonalenie siły chwytu, górnej części ciała, odcinka biodrowo-lędźwiowego i core. Nie warto zaniedbywać tego ćwiczenia!

 

 

 

  1. Renegade Row

 

Renegade Row, czyli wiosłowanie w podporze przodem. To ćwiczenie przynosi wszechstronne korzyści, o których pisałem tutaj. Gwin chyba czytał mój ostatni tekst, albo prowadzi go dobry trener.

 

 

 

  1. Turkish get up „TGU”

 

Bardzo złożone i trudne technicznie ćwiczenie. Jak żadne inne wymaga jednoczesnej mobilności biodra i barków, skupienia, koordynacji i silnego core. Polega na wstaniu z pozycji leżącej do pozycji stojącej, cały czas trzymając kettlebell na wyprostowanych ramionach, plus powrót do pozycji wyjściowej. Napiszę o tym dokładniej w następnym tekście: „Ćwiczenie na skille”!

 

 

 

  1. Trenuj wszechstronnie

 

 

Aaron na zdjęciu może wygląda jak połamany, ale nic bardziej mylnego – to forma jednoczesnej mobilizacji obręczy barkowej, odcinka lędźwiowego i pasa biodrowego. Gibkość w zjeździe jest ważna!

 

  • Przysiad ze sztangą w pozycji wykrocznej – kształtowanie siły ukierunkowane pozycją nóg na rowerze.

 

  • Ciągnięcie wyciągu dolnego z rotacją tułowia – wzmacnia mięśnie skośne brzucha i uczy umiejętności tworzenia rotacji.

 

  • Wiosłowanie na maszynie – trening cardio całego ciała i dobry finisher na koniec sesji.

 

Jak widzisz Gwin nie ogranicza się i w swoim treningu łączy elementy mobilizacyjne, siłowe i kondycyjne.

 

 

 

  1. Ćwicz balans

 

DH, tak właściwie polega na pokonywaniu trasy i elementów, które chcą zaburzyć twoją równowagę. Im lepiej panujesz nad rowerem, tym szybciej możesz jechać. Balans możesz ćwiczyć tak jak Aaron na gumie lub na piłce.

 

 

 

  1. Nie ograniczaj się do treningu i jazdy na rowerze!

 

Aaron Gwin jest jednym z najbardziej wszechstronnych zawodników, jakich znam. Jest kotem na rowerze i na motorze (przed DH całe życie jeździł na motocrossie), jeździ na deskorolce i bmx’ie, gra w golfa, a nawet widziałem film, jak gra w koszykówkę. Więcej znajdziesz na jego Instagramie. Z pewnością są to rzeczy, które go bawią, ale pomagają również zachować wszechstronność fizyczną.

 

 

 

  1. Baw się na rowerze ile możesz!

 

To chyba jedna z najważniejszych rad. Pamiętaj, nie możesz być sztywną parówą i myśleć tylko o zawodach. Czasami musisz się rozebrać i zrobić barhump’a na wielkiej hopie. Chociaż myślę, że nikomu z nas nie grozi brak zabawy. Rowerzyści już tak mają, nawet jeden z najszybszych zjazdowców na ziemi to potwierdza.

 

 

 

  1. Jedz bezglutenowo

 

Aaron cieszył się jak dziecko, kiedy znalazł bezglutenowe naleśniki w sklepie. Trochę humorystycznie, ale nastały takie czasy, że oprócz mody na jedzenie „gluten free” setki sportowców przyznaje, że czują się dużo lepiej po przejściu na taką dietę. Można powiedzieć, że to szczegół, ale na najwyższym poziomie liczą się niuanse!

 

 

 

Teraz już wiesz, w czym tkwi sekret gościa, który ściga się bez łańcucha. Jego treningi są mieszanką ćwiczeń funkcjonalnych, siłowych, cardio oraz takich, które poprawiają gibkość. Jego sesje są mądrze zaplanowane i kontrolowane przez trenera. Dodatkowo, nie ogranicza się tylko do roweru, ale próbuje wielu innych dyscyplin. Aaron ma też poczucie humoru i jak widać – znajduje czas na zabawę.

 

Share

Dodaj komentarz